Spływ Dunajcem 08.07.2012 – Czerwony Klasztor

Dostaliśmy 2 dni temu na maila informację i link do filmiku nakręconego przez Łukasz Klimka, który pisze tak:

– Podczas nagrań plenerowych w Czerwonym Klasztorze byłem świadkiem wpłynięcia tratwy słowackiej na kamienie. Panowie pseudo flisacy zamiast skupić się na doprowadzeniu pasażerów na brzeg ratowali tratwę.

Poniżej na prośbę autora umieszczamy wideo. Ocenę tego zdarzenia pozostawiam Państwu.

4 responses to “Spływ Dunajcem 08.07.2012 – Czerwony Klasztor

  1. Uważam, że komentarz do tej sytuacji jest mocno przesadzony, taki pod tanią sensację. Jaka tragedia wydarzyć się może w wodzie po kolana?
    Oczywiście nie jest przyjemne brodzić w górskiej rzece w butach i ubraniu, ale to był jeden z upalnych dni. Myślę, że nikt z obecnych nie obawiał się o swoje bezpieczeństwo, tym bardziej, że wśród turystów było wiele sprawnych facetów, którzy pomagali dzieciom i słabszym… Myślę, że większym zmartwieniem wszystkich było czy dostaną zwrot za dość kosztowne bilety, albo czy dalsza podróż będzie możliwa.

  2. Rzeczywiście, zachowanie flisaków mało odpowiedzialne…
    Zaciekawiło mnie jednak to, że nikt nie pośpieszył im z pomocą – z autorem filmu włącznie… Wolał stać i obserwować co się wydarzy… I nagrywać rzecz jasna…

  3. Autora filmiku mocno poniosły emocje, co do turystów, myślę że ta sytuacja dużo ich nauczyła – zwłaszcza otyłego pana w dżinsach, który jako ostatni opuścił tratwę. Myślę także że turyści zostali w jakiś sposób „obłaskawieni” za zaistniałą sytuację. Zgadzam się z poprzednimi komentarzami, bo tytuł filmiku jest ostro przesadzony.

  4. Głupotą było stanie w lodowatej, rwącej wodzie, na śliskim kamiennym dnie z… małym dzieckiem na rękach. Tylko patrzyłem co będzie i długo nie musiałem czekać, bo stało się to co łatwo było przewidzieć.
    A flisaków nie oceniajcie, bo nie wiemy jak doszło do wypadku. Wypadki zdarzają się wszędzie. A co niby miał ten flisak zrobić w tej sytuacji? Robił co mógł. A inni mu pomagali. Skrajną głupotą zabłysnęły jedynie te wszystkie naiwne panie (i o dziwo – także panowie!!), które zamiast uciekać z łodzi i w ogóle z wody na brzeg, to stały uparcie i czekały nie wiadomo na co.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *